TOMASZ GRODZKI....Odszedł...Stoje na cmentarzu i płaczę...On odszedł...Ten grób-kamień,krzyż i tablica Są mi tak bliskie jak On za życia Odszedł choć nie chciał...Lecz Bóg Go zawołał i odejść musiał...Odszedł w cierpieniach...Bez zmysłów,świadomości...Ale wciaż pełen wiary i miłości...Miłość rozum mu odebrała A nas na skraj rozpaczy zepchała....Wkońcu Jego serce przestało bić...A my bez niego uczymy się żyć...Jeszcze tylko ostatnie pożegnanie...Pożegnanie na wieki wieków Amen...Jego ciało w trumnie pod granitami..Jego dusza w niebie wraz z Aniołami..Więc przestańmy się wreszcie smucić...Kiedyś i nam ziemskie życie..Przyjdzie porzucić.I spotkamy się wszyscy W jednym niebie..A prędzej czy później Spotkamy tam też i Ciebie Tomaszu...
Tata(darek_leszczynski@interia.pl) Data dodania do starego serwisu: |